Blog > Komentarze do wpisu
taka sobie mamuśka

Ostrzeżenie: w poniższym tekście znajdują się obszerne fragmenty dotyczące dzieci. Jeśli natychmiast ziewasz lub mimowolnie odwracasz się na stronie webowej w innym kierunku – nie przeszkadzaj sobie

Rozłażą mi się dzieci po świecie, necie i blogach. Kiedyś na kocyku posadziłaś, poduszkami obłożyłaś, kubrak na plecy i fajka na balkonie. A teraz?  Nawet nie palę... a dzieci przepędzam z blogowiska, a poszły wy na insta insta, potłitować, vlogować i róbta tam rzeczy swoje, a nie stare, tradycyjne blogi zwiedzacie. Starsi ludzie kuśtykają po blogowisku, a młode to pędzi panie po tych jutjubach różnych, lajf lajf wrzeszczy i biegnie patrzeć jak ktoś coś tam robi strzela czy buduje. Ach... przysiądę może na ciepłym kamieniu na ganku (co by mi nerki wilka nie złapały) i zbiorę parę myśli co to sie mi ostatnio rozlazły we łbie niczym mkliki spożywcze po kuchennych szafkach i zapanować nad nimi, jak nad tym dziadostwem, niełatwo.

A dzieci ciekawskie tymi noskami wszędzie szperają a mamo napisz coś na blogu, czemu nie piszesz kiedyś pisałaś, a możesz o mnie napisać?? No nie wierzę, chcą mi tu notami sterować czy jaki grzyb? To bardziej Michalina, bo Micho wizerunek swój na trzy spusty zamknął i wara mi od niego, dlaczego podpisałaś w szkole zgodę na publikację zdjęć na stronie?!  Nawrzeszczał na mnie ostatnio. Idź to odkręć teraz! To mój wizerunek, nie możesz nim rozporządzać! Ale takie są wymogi, bąkam ino, kazali podpisać papiery, to podpisałam, pójdę przy okazji, skreślę podpis i już będzie po sprawie a tymczasem ty uważaj po prostu na foty zza niemieckiego węgła (wszak w Niemczech na austauszu przebywa obecnie). A za chwilę masz 18 lat to sam sobie będziesz podpisywał zgody, niezgody i wszystkie inne. 18 lat?? Jakim to cudem sie wydarzyło? Obłożony poduszkami siedział na kanapie, głowa latała jak u pijanego wróbla, a on mi tu teraz ma mieć 18 lat i jeszcze mi pisze, że w Niemczech tam w tym landzie gdzie przebywa alkohol od 17. roku życia jest dozwolony a mamo, słuchaj, do szkoły wygodniej mi będzie autem jeździć więc pomyśl o jakims samochodzie dla mnie niedługo... o tempora! O mores!

Niniejszym składam hołd Matce Naturze, bo lepiej tego wszystkiego urządzić nie mogła. Zamiast natychmiast pozbywać się wrzeszczących pakunków (ot, choćby podarowując je innym), ludzie taszczą je ze szpitali w swoje progi i chyba już w tych szpitalach, ludzie ci zostają podstępnie wyposażeni w czipy, które uaktywniaja się natchmiast w momencie najmniejszego zagrożenia pakunku tak, że matka pakunku wbije zęby w każdego kto pakunek spróbuje nadruszyć czy pokrzywdzić. Pakunki to prawdziwy pain in the ass, zmora nocna i wielka skarbona bez dna. A mamuśki pieją, piszczą i wycierają tyłki. Klęczę teraz przed tobą o Matko Naturo i biję czołem w sosnowe deski. nie za mocno jednak gdyż praktyczna jestem, a sosna miękka.

Moje okienko na urodzone dzieci było bardzo krótkie i nie mam pojęcia jak można urodzic dziecko w wieku lat 40... oznacza to tylko tyle, że jestem ograniczona, a Matka Natura w moim przypadku nie przyłożyła się wystarczająco i w tym swoim pędzie obdarzania istot człowieczych niepohamowanym instynktem, potraktowała mnie hmmm po macoszemu? :D załóżmy, że każda matka otrzymuje po 4 tony cierpliwości, wyrozumiałości i uśmiechów dla noworodków, niemowląt i osesków, to ja dostałam po 400kg tychże dóbr. Nie ma co narzekać, dobre i to w sumie. Ale moje zasoby w tej kwestii są wyczerpane do cna. Moje dzieci nawet wydrapały resztki i wylizały słodkie pozostałości jak talerze po deserze. Był moment, kiedy tę pustkę odczuwałam tak wyraźnie, że komunikowałam: żadnych wnuków proszę! Bo pogryzę i przepędzę gdzie raki zimują! Odbiło sie to echem szerokim, moja mama przeprowadziła ze mną rozmowę dyscyplinującą, która była monologiem i brzmiała mniej więcej tak: czyś ty do końca poszalała?? Zdurniałaś już na dobre?? Sama masz dzieci, a im takie dyrdymały opowiadasz?? Zamknij się po prostu jak nachodzi cię ochota, żeby te swoje idiotyzmy głosić! Więc grzecznie się zamknęłam, bo matki trzeba słuchać. W tematach zasadniczych znaczy, poboczne są nieistotne i drobne nieposłuszeństwa są dopuszczone i odpuszczone ;)

Michalina: (po wycieczce po starym blogowisku) a mama, czemu nie ma zdjęć na tych twoich starych blogach? Tam były moje zdjęcia jak się urodziłam w 2004...

Ja: aaaa było coś (zawsze tak kwituję temat dat urodzin bo dni mi się mylą które 29 a które 27, a może 26??)

Michalina: ale czemu nie ma zdjęć?

Ja: wchłanianie megabajtów tudzież innych bajtów jest ograniczone więc odchłań eliminuje stare bajty bo nowych przybywa w tempie zastraszającym. Kiedyś zawalało się neta zdjęciami dzieci, a teraz doszły zdjęcia śniadań, obiadów i kolacji, lanczy, branczy i sranczy

Michalina: mama...

Ja: no?

Michalina: (nieśmiało) a mogłabyś na swoim blogu umieścić moje zdjęcie?

Ja: co??

Michalina: no wiesz, tam nie ma tych starych zdjęć...

Ja: no chyba nie zrobicie mi teraz listy zdjęć do umieszczania na blogu?? Żadne naciski mi nie straszne! rzuciłam hardo, żeby pokazać że to mój blog i wara im od tego co tu piszę czy nie piszę i w ogóle jak to mówią

i w związku z powyższym, ukazuję poniższe gdyż kot moich rodziców nie lobbował i ma gdzieś tego bloga :D

 

 

wtorek, 12 września 2017, anulina

Polecane wpisy

  • deja vu czyli już widziane

    wysyłam dziś foty dzieciom a Micho mamo masz już takie zdjęcie, po co ci drugie?? mam mam ale sobie upodobałam i pomimo, że już widziane to jeszcze raz obfotogr

  • i jest rozkładówka :)

    ach któraż to z nas nie ostrzy sobie zębów na rozkładówkę? szanse w modelingu jednak są marne dla większości zjadaczek pieczywa, ba pieczywo więc wyklucza te mo

  • czas goni nas

    dżizas... że ktoś jeszcze tutaj włazi ;) dziś zrobiłam sobie podróż sentymentalną po czeluściach neta i nie wierzę. po prostu nie wierzę w czas. to jest niemożl

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: pyrismaragos, *.kielce.vectranet.pl
2017/09/13 00:19:10
Przynajmniej raz dziennie odczuwam nagłą (jak sobie przypomnę) i kolosalną ulgę że mój syn ma 20 lat i macierzyństwo mam definitywnie za sobą, oraz że wyznaje antynatalizm i żadnych wnuków mam się nie spodziewać. Może teraz wszyscy rodzice tak mają, tak jak większość dzieci zahacza delikatnie o szeroko rozumiane spektrum aspergera.
A nawiasem mówiąc, jaaakie fantastyczne loki w tle za kotem :-)
-
Gość: stęskniony fan, *.icpnet.pl
2017/09/16 21:11:01
Matko bosko, kiedy ona tak urosła? pamiętam jak w brzuchu była :)
-
Gość: Pauli, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/09/20 19:55:50
Osobiście jestem na wczesnym etapie frustracji - od 2 tygodni wożę parę 3-latków codziennie do przedszkola, i mam nieodparte wrażenie, że kiedy po nich przyjeżdżam, wszystkie dzieci dookoła zachowują się jak normalne dzieci, a moje zamieniają się w parę dzikich, plujących ogniem demonów. Dzisiaj przyjechałam po nich o 16:10, a przybytek opuściliśmy - z oporami - już o 16:47... Niedługo będę się wstydziła w tym przedszkolu pokazać....
Jakie przecudowne loki!!! Ależ Ci piękna panna wyrosła :)
-
Gość: shield, *.icpnet.pl
2017/10/05 08:38:24
Jestem w szoku! Czekam na więcej, więcej takich niespodzianek po trzech latach bardzo nieregularnego sprawdzania, czy coś napiszesz! :)
-
Gość: stara czytelniczka, 95.160.26.*
2017/11/04 18:06:25
Ale piękne dziewczątko, podobne do mamy:) ( widziałam kiedyś na blogowych zdjęciach:))
-
Gość: Baczek, 95.160.153.*
2017/11/08 22:14:15
Wow, Anulina, czytam Cię... chyba od początku? Byłam wtedy dzieciakiem na przełomie podstawówki i gimnazjum :D Pamiętam fotkę malutkiej Michalinki! Super dziewczyna :) Czasem sobie przypominam o Twym blogu i jak zobaczę nowy wpis, to ciepło się robi na sercu :) Pozdrawiam serdecznie!
-
Gość: anulina, *.adsl.inetia.pl
2017/11/23 23:10:30
Cholernie miło Was tu widzieć :)
-
Gość: Inga, *.cust.bredband2.com
2017/12/25 20:35:34
:D
Pamiętam jak czytałam o usg... a tu takie duże coś :))
Pozdrowienia od e-cioci :)
Ps mamy piątki :k)

link niesponsorowany

niedziela, godz 20 czasem tam gadam




web tracker



Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl





Feedjit Live Blog Stats