|
Blog > Komentarze do wpisu
dyr wali na ty
dziś musze zapytac was o porade. otóż jest w firmie pewien dyr, bardzo ważny, który wali mi na ty chociaż na ty nie przechodziliśmy. dyr jest jakieś 15 lat starszy ode mnie, ale ja też już stara dupa jestem.
dyr tenże robi to bardzo sprytnie. wali mi na ty (wszystkim zresztą, chociaż oni do niego na pan) ale tylko przy ludziach! jak do niego z czymś ide to zawsze jest 'pani aniu'. i nie daje mi dziad okazji do tekstu: panie przemku, nie przechodziliśmy na ty więc proszę się do mnie tak nie zwracać przy ludziach mu tego nie walnę, bo jestem kulturalna i wiem, że wtedy uwziąłby się na mnie i robił z każdego gówna problem nie należę też do osobników, którzy mylą chamstwo z asertywnością. chcę mu TO powiedzieć na osobności, jak tylko mnie tyknie. ale on uparcie wtedy swoje 'pani aniu' szlag mnie trafia jak przy ludziach gada mi na ty! zaznaczam, że nie chcę z nim być na ty. chcę tylko, aby traktował mnie jak dorosłego człowieka będąc raz u niego, kiedy uparcie mi paniował, powiedziałam że nie życzę sobie formy ty. a ten dziad: ależ pani aniu! o czym pani mówi?! a potem przy ludziach znowu na ty walił... z uśmieszkiem, który oczywiście tylko ja dostrzegłam jak tylko widzę dziada to mam ochotę na zabijanie! nie mam jednak licencji, a na pójście do pierdla pozwolić sobie nie mogę. dzieci, kredyty itp :) już głupieję, bo nie wiem jak ten temat załatwić bez większej chryji ostatnio sam przydreptał do mnie z jakąś umową, którą podpisał. w pokoju kilka osób, a on: tutaj masz podpisaną umowę. kiedy wychodził na końcu języka miałam: a kawy kurwa nie przyniosłeś? oczywiście się opanowałam. wszak w pracy jestem zawsze uczesana i grzeczna. i co tu z dziadem zrobić? czwartek, 04 sierpnia 2011, anulina
TrackBack
Komentarze
Gość: tony, 178.183.245.84.dsl.dynamic.t-mobile.pl
2011/08/04 20:27:44
zrobilbym dokladnie to samo co on, przeszedl na ty przy ludziach i panie x na osobnosci. jesli mialby jakies watpliwosci, zawsze zostaje kwestia 'och, to przeciez pan przeszeld na ty'
2011/08/05 07:18:49
Nie wiem co poradzić, ale pozwolę sobie na wyrażenie zdziwienia, bo zwykle jest odwrotnie: przy ludziach "pan/pani", a w cztery oczy "ty". Dziwny przypadek. :)
2011/08/05 17:03:47
Pokochac :-D
Przyjedz do mnie na urlop. Sasiadowi co to walczyl pod Monte Cassino tez na Ty walniesz i sie nie obrazi. W sumie zdarzaja sie gorsze rzeczy niz tykanie dziada. Zawsze mozna sie umyc ;-)
Gość: dil, fbox-2.allegro.pl
2011/08/08 08:56:24
kiedy tak znowu przydrepta i będzie tykał przy ludziach, to leć później za dziadem na korytarz i wtedy zaatakuj może?
Gość: karo, r1.vspace.pl
2011/08/08 11:16:49
Myślę, że nic nie powinnaś robić. Przecież wszyscy widzą i czują, że ten facet to zakompleksiony prostak, więc daj sobie spokój, nie rób afery, bo taki facet będzie się później odgrywał na Tobie. Swoją drogą, kto takich ludzi robi dyrektorami...?
Gość: Miau, cm-84.215.48.88.getinternet.no
2011/08/09 11:12:15
nie daj sie sprowokowac i dalej badz grzeczna i uczesana. w pracy :)
pozdrowienia!
Gość: czytelniczka, static-87-105-212-17.ssp.dialog.net.pl
2011/08/09 12:48:43
Zgadzam się z przedmówcami;) olać go, niech sobie mówi jak chce.Chyba, że baardzo Tobie to przeszkadza, wtedy jak ktoś poradził-zastosuj jego metodę.Aczkolwiek to ryzykowne:)
Gość: podgląd, h232009.net.pulawy.pl
2011/08/13 21:33:05
już byłas blisko najlepszej reakcji, z ta kawą. możesz mu przy ludziach szybko coś na ty odpowiedzieć, byle uprzejmie i zobaczymy, co dalej.
Gość: majka, apn-77-115-151-181.dynamic.gprs.plus.pl
2011/08/15 21:09:11
Tez mu mow na Ty przy ludziach.
Gość: sokratejczyk, host169-188-252-11.limes.com.pl
2011/08/17 14:18:06
Na myśl mi przychodzi tylko jedna rada, mająca zastosowanie do tego typu ludzi: "Staraj się traktować innych ludzi jak twory swojej wyobraźni". Psychologia tego typka jest dość prymitywna, więc zdecydowanie odradzam uleganie prowokacjom; w myśl innej zasady: "Nie należy się kłócić z policjantem", która ma również bardziej popularną formę: "Nie kop się z koniem". Pozdawiam
2011/08/19 15:50:58
...są firmy gdzie zabrania się zwracania do siebie per pan / pani. Skoro on mówi na Ty spokojnie można robić to samo.
2011/08/19 18:55:18
Najbardziej mi się podobało to: kurwa a kawy nie przyniosłeś?
Rozumiem Ciebie. Ja też za bardzo nie lubię jak ktoś do mnie na Ty wali od razu. A dyrektorem nie jestem. W Iralndi był zwyczaj, ze bvoss mówił do każdego na TY i my do niego też Zapraszam Ciebie na sierpniowe wakacje. Ale Anno Domini 1974:) Vojtek do Ciebie (Pani) :)
Gość: Monique, 109.74.110.24*
2011/08/19 22:50:55
Ja bym mu wysłała adres tego bloga z tą notką :-) Z adresu nieznanego rzecz jasna ;-)
Może by załapał ;-) 2011/08/24 19:56:38
prosze o zaprzestanie wysyłania do mnie maili rozpoczynających się od 'Pani Aniu'
:) ania jestem. dla dyra ino 'pani' :))
Gość: Paulina, apn-95-40-15-205.dynamic.gprs.plus.pl
2011/09/07 11:24:17
Mój szef robi to samo co Twój. Z początku byłam tym raczej zdziwiona niż wkurzona. Bo też wydawało mi się,że raczej w 4 oczy na ty a przy ludziach paniowanie. Czekałam na rozwój sytuacji czy to się pogłębi i czy w ogóle zmierzamy do jakiś kontaktów typu : brat łata i szef mój kumpel - zauważyłam tak samo jak Ty, że to dotyczy wszystkich ( co też chyba dało efekt lekkiego olania tej maniery szefa). Postanowiłam z koleżanką psycholożką kiedyś przy kawce roztrząsnąć temat. Uogólniając jej teorię to : jest to taka technika, która pozwala mu (publicznie) podkreślać i podtrzymywać podział na WY i ON. Dlatego też według koleżanki przy innych zwraca się do wszystkich na ty (jak pani w klasie lub niejeden ksiądz z ambony ;) a w 4 oczy mówi Pani - 1. bo nie jest totalnym chamem 2. bo podkreśla ze to są jednak polecenia skierowane do Pani Jakiejśtam. Wielki Pasterz Pan Dyr. i reszta owieczek --- i pewnie się będzie tego trzymał by nikogo nie wyróżnić zwróceniem się na Pani/Pan, żeby inne owce nie pomyślały OHO! ;P ktoś jest równiejszy z szefem. Ucałowania ( nie prostuj go bo to chyba może tylko dać rykoszet)
Gość: olga, 80.50.233.21*
2011/10/16 12:00:18
ja robię tak- jeżeli żeby ktoś do mnie mówi na Ty a ja sobie tego nie życzę, to zawsze zwracam się per Pan/Pani, po jakimś czasie "rozmówca" wchodzi w moją konwencję, bo to jasno daje do zrozumienia, że ja nie chcę przekraczać tej granicy. Czasami, żeby pokazać też ważnym szychom, że ja sobie nie życzę zwracania się do mnie na Ty robię tak- on/ona zadała mi pytanie w firmie na ty, to ja jej/jemu też walę per ty... ale już następną sentencję, utrzymuję w tonię per Pan/Pani. Daję im do zrozumienia, że jak oni mnie tykają, to ja ich będę tykać, ale że jednak wolę pozostać na stopię Pan/Pani. Zawsze działa.
|
|