|
Blog > Komentarze do wpisu
sssssss
drogi pamiętniczku! mam 35 lat i same niepowodzenia w związkach damsko-męskich. niestety poczucie własnej wartości umiejscowione jest w moim przypadku na przeciętnym czyli uważanym za średni poziomie. wywlekanie więc psychicznych bebechów podczas długotrwałej psychoterapii absolutnie nie wchodzi w grę moja powierzchowna fizjognomia jest równiez przeciętna. garbata nie jestem, troche kulawa już tak. żaden mój cielesny szczegół nie jest porażająco odstraszający. w związku z tym nie upatruję przyczyny swych porażek w nadmiernej nieurodzie o co więc chodzi do jasnej cholery? zadałam sobie to pytanie na cały głos i postanowiłam się nad nim uczciwie pochylić. węszyłam tu i tam, ale nigdzie nie poczułam właściwego tropu. bo na przykład mogę porozmawiać z każdym na każdy temat! tak! niesamowite, co? proszę, przytaczam fakty. jakiś czas temu pracowałam z osobami uprawiającymi rolę. natychmiast dostosowywałam swój słowny 'register' do tego co słyszałam i o dziwo szło mi znakomicie! (hmmm drogi pamietniczku czy mam zacząć się martwić...?) kiedy trzeba przeobrażam się w korporacyjną mróweczke i grzecznie słucham o apdejtach, templejtach i innych srejtach. ba! sama czasem (o zgrozo!) uzywam tejże nomenklatury i co? wszystko niby fajnie pięknie i ładnie. a co do czego - wielka dupa. aż tu pewnego rześkiego wiosennego dnia... PING gruchnęło mi w mózgu. jest! mam! w jednej sekundzie poczułam się jak Archimedes Newton Kopernik i Kepler razem wzięci. oodkryłam ciążącą mi (Archimedes) kosmiczną (Newton plus cała reszta) prawdę! rozbija się o jedną małą literkę! niepozorną ale pokręconą i pokrętną. rozbija się mój pamiętniczku o 's'. o ile jej wielka wersja (S) jest mi przyjazna (wszak S króluje w moim panieńskim nazwisku na przedzie), to jej mała odmiana (s) tkwi mi solą w oku, a właściwie w życiu, a konkretnie w nazwiskach! gdyby jakiś spec ułożył mi kosmogram czy jakkolwiek to sie zwie to na pewno gwiazdy kosmos i ułożenie planet (zwłaszcza uranu względem saturna) miałyby dla mnie jedną jedyną przestrogę: uważaj na 's'! małe 's'! jak ja mogłam wcześniej na to nie wpaść??!! już nawet domowy hardware (czy klawiatura to hardware?) dawał mi od dawna znaki! literka 's' wszędzie się zacina i musze klikac przynajmniej dwa razy aby pojawił się ten pokrętny i zdradziecki znaczek uffff nareszczcie. najważniejsze to znaleźć i rozpoznać wroga. potem pozostaje tylko podjąć właściwe działania korygujące i się do nich zastosować celem wyeliminowania problemu w przyszłości. wyjęłam więc notes i zapisałąm skrupulatnie: wada: literka 's' w nazwisku skutek: pokręcone życie działania korygujące: należy zawsze legitymować potencjalnych kandydatów i z góry eliminować wszystkich posiadających ten feralny znaczek wewnątrz nazwiska kroki do natychmiastowego podjęcia: spotkac się z ciachem od oświadczyn. wylegitymować sobota, 24 kwietnia 2010, anulina
TrackBack
Komentarze
2010/04/24 17:07:10
gosc ze zlamana noga: ja mam 2 na gorze tj kolo kolana i dwie na dole kolo kostki. sruby znaczy sie. ale kwestia obciazania zalezy od rodzaju zlamania. ja mialam zlamanie z przemieszczeniem kosci piszczelowej w 1/3 jej dlugosci oraz kosci strzałkowej. ja nie moglam obciążac ok 30 dni. potem zaczelam, ale o kulach jeszcze pamietam pod koniec pazdziernika leciałam do paryża i na lotniskach bylam traktowana prawie jak angielska krolowa ;)
Gość: , acqh50.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/04/24 17:30:24
Dzięki za odpowiedź :) Czyli mamy podobnie ja wszystko to co Ty, tylko że w połowie długości obie kości (nawet rymuje się) i tak jak pisałem dziś 37 dzień, ale dalej nie obciążam nic a nic tzn kładę trochę. Nawet teraz po napisaniu do ciebie tak trochę obciążyłem to mnie boli w miejscu złamania, ale może to tak ma być. Lekarz coś wspominał o wykręceniu jednej z dolnych śrub, ale jak rozumiem ty dalej masz cały komplet :) h.
Gość: Malina, elf13.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/04/24 17:48:45
Witam.
Chciałabym powiedzieć, że w ciągu dwóch dni przeczytałam całe Twoje dwa blogi. Ten i z życia wzięte. Oba są rewelacyjne i uśmiałam się do łez. Siedziałam zaczytana nawet w pracy i czasami klienci dziwnie na mnie patrzyli jak wybuchałam śmiechem. Mam nadzieję, że wszystko Ci się jak najszybciej ułoży bo co do tego, że się ułoży nie mam wątpliwości. I mam nadzieję, że Twoje wpisy znów będą częściej się ukazywały. Będę z niecierpliwością czekała na kolejne. I życzę duuuuuużo duuuuuużo zdrówka. :)
Gość: taki tam, 81.190.105.17*
2010/04/25 21:12:42
Z taki podejściem do życia nie wróżę ci poprawy samopoczucia i poprawy w związkach damsko-męskich. I "głęboka" analiza literki s raczej w tym nie pomoże .........
Gość: kiko, chello087207222137.chello.pl
2010/04/26 00:18:29
nuda, nieuchronnie nadchodzi moment skasowania z ulubionych
Gość: Gościówa, 195.205.64.*
2010/04/26 01:59:11
A ja z przyjemnością znowu odwiedzam Twój blog. Czytałam go na bieżąco wcześniej i w związku z tym, że mało się ostatnio udzielasz zaczełam sobie czytać wstecz. I tak się zastanawiam, czy to wszystko to bujda czy wróż z Twojego postu z 1 pażdziernika 2008 to jakiś test na spostrzegawczość dla nas?
2010/04/26 15:41:00
Kochana zaczynasz coś kumać z tą literką - problem niestety jest głębszy - literka to za mała część matrixu aby z niej coś wyczytać.
Jeśli chcesz konkretnej pomocy to kup se książkę tej pani www.numberslady.com/ a ona wyraźnie ci wytłumaczy jaki rodzaj facetów jest dla ciebie przychylny a który toksyczny. Numerologia to jeden krok od "szatańskiego" tarota którego siłę już znasz - swoją drogą czy zauważyłaś jakieś wyraźne zmiany w swoim życiu zaraz po zabawie z tymi kartami? :)
Gość: b., 216.16.242.10*
2010/04/26 19:16:16
dalas mi do myslenia ;)
przeanalizowalam moje wszystkie do tej pory nazwiska i nazwisko mojego trzeciego meza zawiera litere, ktora jest takze pierwsza litera mojego imienia, a ktora nie byla obecna w zadnym z moich poprzednich nazwisk. no i teraz wszystko wiadomo ;););) zycze powodzenia i wszystkiego jak naj w przyszlym zyciu, i nie mam watpliwosci, ze bedzie dobrze (tylko pamietaj, legitymuj ;)))))
Gość: ania, 77-254-86-30.adsl.inetia.pl
2010/04/26 21:01:20
coraz bardziej abstrakcyjne te wpisy, coraz bardziej pseudo-zabawne, co niestety nie znaczy, że lepsze.
2010/04/27 08:07:26
mam propozycję dla pani, która wysiliła się na komentarz powyżej: zacznij kochana sama pisac blog - na pewno się wszyscy chętnie pośmiejemy :)
2010/04/27 11:01:16
Słuchaj kochana z tym "s" to przegiełaś, noz wg tej teorii to ja nie mam szansy na nic dobrego w życiu wszak "s" pojawia się u mnie wszędzie w dokumentach poświadczajacych me istnienie.
Straszna perspektywa, ide po pracy kupić wino, jakoś trzeba sie pocieszyć.
Gość: Aldona, afq199.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/04/27 11:25:27
Anulino, to dobrze! grunt, że znaleziona przyczyna - legitymuj, ew. jeżeli Ciacho posiada nieodpowiedni element w postaci podstepnej literki, niech zmieni nazwisko :D
niecierpliwie czekam na dalsze notki, pozdrawiam ciepło!
Gość: frrrbrrr, 90-156-62-27.as.kn.pl
2010/04/27 20:33:22
Eee tam, to pewnie i tak wszystko ściema. Żeby wyszło na to, że się wróżby sprawdzają. Pewnie Małżonek poproził, żeby go więcej nie cytować. Ewentualnie taka potrzeba autokreacji...
Gość: , 26-176.89-161.tel.tkb.net.pl
2010/04/29 22:20:12
Boże, Anulina, dlaczego takie wodolejstwo :(
Gość: , 88.220.111.21*
2010/04/30 16:44:00
Dawny humor i błyskotliwość Anuliny na psy zeszły.Flaczki z olejem ten blog przypomina i pofrunął na wieki z ulubionych.
2010/05/05 23:51:18
Wszyscy malkontenci i krytykujący!
Zwracam się do Was z ogromną prośbą: odrobina taktu nie zaszkodzi. Jeśli chcecie się pośmiać, możecie bywać na Joe Monster albo pooglądać TVP1, wybór jest naprawdę spory. Jeśli tak się nudzicie, poczytajcie Dostojewskiego albo Grocholę:) Będzie fan! Mało kogo, a może nawet nikogo nie obchodzi, uwierzcie ci, którzy się tak złowrogo odgrażają, kto wyrzuci blog Anuliny z ulubionych. Lubię Ją bezinteresownie i niekoniecznie za zasługi blogowe, chociaż nie znam Dziewczyny. A najbardziej martwi mnie ta ciągle żywa w narodzie szadenfrojde i kompletny brak empatii.
Gość: kuskus, host-81-190-237-226.wroclaw.mm.pl
2010/05/08 00:55:36
ale o co ku@wa codzi gdzie maz?:| co sie stalo z mezem? niech mnie ktos oswici, prosze.
2010/05/08 09:55:19
kuskus: dobre pytanie! nie wiesz człowieku ze męzowie czasem znikają? o po prostu. roi mi sie juz historia kryminalna we łbie... :)
jeśli mam coponiektorych zabawiać, to faktycznie lepiej zeby wpisali w googla 'dowcipy o blondynkach'. ale w sumie nie moge narzekać, bo jak patrze na komentarze i porownuje je z tymi ktore widze w necie to i tak mam tutaj doborowe towarzystwo! :) pozdrawiam wszystkich niezaleznie od wyrażanych opinii. skoro tu włazicie to coś w tym musi byc ;) 2010/05/09 17:43:04
anulina, bo ludzie czasem zapominaja, ze ludzie piszacy blogi to tez... ludzie. ze skoro ich zabawialas przez kilka lat to powinnas zabawiac teraz, nawet jesli posypalo ci sie troche w zyciu osobistym (a pisalas przeciez na podstawie pozycia malzenskiego).
Czytelnicy myla bloggerow z chomikami w klatce, oczekuja od bloggerow, ze zawsze bedzie tak samo, super hiper duper, zabawnie mniej lub bardziej, ale zabawnie. Zachowuja sie jak ci kibole, ktorzy gdy im cos nie pasuje, rzucaja butelkami w ulubionych pilkarzy. Mnie sie tez bardziej podobal Twoj poprzedni sposob pisania, ale czytam Cie wciaz i bede czytac, przeciez wszystko sie zmienia, nawet Barca nie moze wygrac european champions co roku, to co dopiero anula! Raz na wozie, raz pod wozem...:) Sciskam Cie mocno!
Gość: , 91.177.26.*
2010/05/09 19:32:45
Anulino,a ja tam uwielbiam Twojego bloga,czytywalam go dawniej ale nie zdazylam przeczytac duzo bo pojawila sie tajemnicza cisza....Martwilam sie bo takie milczenie nie wrozy niczego dobrego , ale jak powrocilas to czytam i....mam wrazenie ze czytam kawalek mojego zycia(2 tyg.temu moj maz zarazil sie od twojego tzw.znikaniem ,zostane wiec wkrotce przywodca bandy dziewczat-ja i moje dwie male panny)trzymam kciuki za Ciebie,blog na medal!pozdrawiam Agnieszka
2010/11/06 22:20:56
Cieszę sie, że znalazłem Twój blog bo jakoś mi zniknął z pola widzenia już rok temu. Skąd ta awersja do S?? Cóż Ci zawinił ArchimedeSSSS? Że już nie wspomnę o Spinozie, Sokratesie, Senece i Szopenie.
I w ogóle to niepatriotyczne bo przecież u nas większość nazwisk kończy się na "ski" lub "ska" z czego ja osobiście jestem dumny gdyż ski to przecież narty. Udało mi się już przekonać kilka osób, że narty zostały wymyślone przez Polaków. Pozdrawiam. Emmmmmski. |
|
Hmm może nie do końca w temacie twoich teraźniejszych przeżyć, ale czytam i czytam te twoje fragmenty o złamanej nodze bo ja też tylko akurat teraz mam podobną sytuację. Szukałem, ale chyba nie znalazłem u ciebie czy wykręcali ci jakieś śrubki? Ja mam 2 na górze i dwie na dole. Teraz jest 37 dzień po operacji, ale mnie lekarz każe jeszcze 3 tygodnie nie obciążać w ogóle dlatego z zazdrością czytam, że ty w 41 dniu już jechałaś samochodem. Jak to???? Ja cały czas o kulach na dworze, albo skoki w domu. Może powinienem do innego lekarza iść. Wiesz takiego, który mi pozwoli jeździć :(. h.