Blog > Komentarze do wpisu
o pracy pogadaliśmy

oglądamy dokument o 11 września. o ludziach, którzy pracowali w dwóch wieżach. opowiadają ich mężowie i żony. jeden z nich mówi, że żona bardzo lubiła swoją pracę i zawsze mu dużo o niej opowiadała. a on, jej mąż słuchał z wielka przyjemnością

on: (nie znosi słuchać o mojej pracy i prawie nigdy nie słucha) jasne. trajkotała o pracy, a on to uwielbiał. już mu wierze

ja: może faktycznie lubił?

on: ta, lubił. ona nie żyje, a on może mówić co mu sie tylko podoba. nawet to, że lubił kiedy nadawała o pracy

ja: zobacz, jak zgine w pracy to też będziesz mógł mówić że uwielbiałeś o niej słuchać

on: w twoim przypadku nie ma szans. do tej leśnej głuszy, w której pracujesz nie dotrze nawet złamany terrorysta







niedziela, 03 maja 2009, anulina

Polecane wpisy

  • kur#acjuszka

    Szanowni państwo ogłaszam wszem i wobec że jadę do sanatorium. Tak. Na turnus. Tak. Schorowana jestem. Moje gnaty wymagające rehabilitacji naczekały się ładne k

  • taka sobie mamuśka

    Ostrzeżenie: w poniższym tekście znajdują się obszerne fragmentydotyczące dzieci. Jeśli natychmiast ziewasz lub mimowolnie odwracasz się nastronie webowej w inn

  • MBA w USA

    siedzę sobie na kanapie i podczytuję to i tamto facet mojego życia (z kuchni): anulina, pisz bo tęsknimy ja: (myślę) ki czort... facet mojego życia: no anulina,

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: karola, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/03 15:30:36
wredniutki ^^
-
Gość: olo, *.dsv.agh.edu.pl
2009/05/03 16:07:57
jednak nic Ci się nie stało :)

a tam wredny, prawdę mówi :)
-
Gość: Valdie12, *.adsl.inetia.pl
2009/05/04 08:43:44
hmm, odnoszę wrażenie Anulina, że on czasem Ciebie przytlacza...
-
Gość: ., *.devs.futuro.pl
2009/05/04 18:06:46
niezbyt fajny przykład do żartowania.
-
2009/05/05 08:14:03
Też uważam, że słaby przykład do żartowania. Przynajmniej z wyciągnięciem tego na bloga.

Poza tym uważam, że lepiej, jak dwoje ma różną pracę i czasami nie chce słuchać o pracy drugiego, niż jak oboje robią to samo i (o zgrozo) w jednym miejscu. Wtedy np. zwolnienie jednego może tak zatrząść związkiem, że masakra.

Lubie pracę mojej kobiety, bo robi coś innego ja.
-
2009/05/05 23:48:55
oczywiscie, ze dobry przykład do żartowania! Nie dajcie się zwariować. Poprawność polityczna na każdym kroku! Z terrorystów też można żartowac ;) A pozniej takie smutne społeczenstwo nam rosnie bo jak mamy swieta narodowe to wszyscy gnaja pod pomniki. Weselic sie, rodowac!!! ;)
-
Gość: ., *.devs.futuro.pl
2009/05/06 22:56:32
no naprawde super temat do żartów! facet opowiada o zmarłej żonie, a ci znajdują powod by łacha cisnąć.


co do Twojej wypowiedzi... potem sie dziwic ze spoleczenstwo nie wie gdzie się kończą granice...
-
2009/05/09 12:15:48
ludzie... poważni i sztywni to by właśnie po tej śmierci będziecie! poprawność polityczna, tego nie powiedzieć, tamtego nie napisać... szare tłumy wędrujące na trasie praca - dom i przeklinające każdą minutę - bo świat jest zły.
a gdyby właśnie tak z uśmiechem do tego podejść, zażartować - z terrorystów też? przejdzie przez gardło? smutna statystyka by nam się pokazała pewnie. a życie jest takie jakim pozwalamy mu być :)

Aniulina - świetni jesteście. a czytam was praktycznie od początku istnienia bloga :)
-
Gość: ., *.devs.futuro.pl
2009/05/10 17:01:27
och tak masz racje! przyjmijmy że kiedyś ktoś z Twojej rodziny znajdzie się w złym miejscu o złym czasie. a potem ktoś obcy będzie się śmiał na blogu z zaszłej sytuacji mając gdzieś Twoje cierpienie. co wtedy?
dalej będziesz twierdzić żeby się ludzie nie bulwersowali, wyluzowali i przestali być sztywni?
-
2009/05/11 08:02:43
tak. bo do wszystkiego przydaje się mieć dystans :)
i coś ci powiem wielce-oburzony-moim-poglądem-na-świat człowieku ;) za dużo w nas złości, a za mało pogody ducha. marudzimy, jęczymy i jesteśmy wielce nieszczęśliwi. a świat nas bije. z siekierą, kurna gania przez płoty.
śmierć jest ludzka. nie jest mi obca, straciłam wielu bliskich ale nigdy nie podchodziłam do tego w taki sposób. to, że ja cierpię to moje. tylko moje. i wara mi od tego. a człowiek który w telewizji opowiada jaki to on jest nieszczęśliwy bo X lat temu stracił żonę jest dla mnie hieną medialną. kk.
dlaczego? już tłumaczę. rozmawiam z takimi ludźmi, piszę o nich. oni uwielbiają pasjami opowiadać jacy są nieszczęśliwi. to ich sól.
każda sytuacja ma wiele perspektyw - zmieńmy kąt patrzenia :)
-
Gość: szalona panda, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/12 16:19:02
A to jest jakaś lista tematów i sytuacji z/w których nie można żartować? Wpadłam dzisiaj na ten blog i mnie mocno wciągnął - jest bardzo fajny, życiowy i pełen świetnego, acz specyficznego - cynicznego i inteligentnego humoru (niestety nie każdy to trawi ,jak widać). Ja tam mam wrażenie, że dystans do wszystkiego wydłuża życie, podobnie jak umiejętność rozładowywania śmiechem wszelkiego rodzaju napięć. A żartowanie z czyjegoś nieszczęścia nie jest równe z brakiem współczucia. Kulturalna i inteligentna osoba wie w jakiej sytuacji jak może się zachować, w tym tkwi główna różnica. Już nie traktujmy siebie i wszystkiego zbyt serio, bo życie staje się nudne. Pozdrawiam!
-
Gość: szalona panda, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/12 16:24:53
"a potem ktoś obcy będzie się śmiał na blogu z zaszłej sytuacji mając gdzieś Twoje cierpienie. co wtedy?"

Nikt z choćby naparstkiem inteligencji, nie wrzucałby na blog treści , które mogą urazić któregoś z czytelników. W przypadku Pana z NY który stracił żonę, jest mało prawdopodobne aby tutaj zawitał i dodatkowo odszyfrował wpis w języku polskim. IMO przykład z rodziny znajomego wujka nieszczęściem itd jest paranoiczny.
-
Gość: ., *.devs.futuro.pl
2009/05/12 20:16:47
śmiać to się można z polityki, a nie z 11 września i tego co tam zaszło.

wrecz przeciwnie nie mam w sobie złości, jestem młodą dziewczyną która umie(!) się z wielu sytuacji śmiać. ale wiem też kiedy wypada zachować spokój. i tyle.
-
Gość: gosc, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/14 00:42:12
W tym przypadku mam wrażenie, że raczej nie "śmiano się" z 11 września, ale z sytuacji, która miała miejsce podczas oglądania dokumentu dotyczącego 11 września..
-
Gość: , *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2009/05/16 13:36:41
Ja zacznę od deklaracji: Anulina, kocham Twój blog;)
Czytam wszystko, każdy przecinek i wszystkie komentarze.
IMHO sytuacja o której opowiadasz jest zabawna i 11 września nie ma tu nic do rzeczy.
(kontekst wydarzenia mógłby być dowolny, wręcz zadowolona z pracy i gadatliwa żona mogłaby umrzeć w sposób całkowicie naturalny).

A propos 11 września: władze Łodzi postanowiły uczcić obecność amerykańskiego inwestora na Olechowie i nadały nazwę Ofiar 11 Września ulicy, przy której znajduje się montownia Della. Dell się na martylorolgii nie poznał, wcale się nie ucieszył i poprosił o zmianę nazwy, aby swoim adresem nie draznić arabskich klientów. W końcu stanęło na bezkonfliktowej "Informatycznej", która teraz figuruje jako adres pragmatycznego inwestora ;)
-
2009/05/19 22:50:31
Czarny humor i tyle! Skąd wzięłaś swojego 'On'??? Też chcę takiego! ;D Takie potyczki słowne to ja uwielbiam!!! ;)
-
Gość: ona3569, *.adsl.inetia.pl
2009/05/26 20:03:57
Jest 26 maja , a tu cisza....a ja zaglądam codziennie :(
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/28 16:54:51
No własnie, dlaczego ostatnio jest tka malo wpisów????::( apeluje o zmiane:)
-
2010/01/13 12:29:56
piękna kwintesencja ;)

link niesponsorowany

niedziela, godz 20 czasem tam gadam




web tracker



Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl





Feedjit Live Blog Stats